.

  • 2011.jpg
  • 2012 IMG_1328.JPG
  • 2012 IMG_1335.JPG
  • serce1.jpg

II Brzeski Bieg za nami

W ostatnią sobotę października miłośnicy biegania i Nordic Walking mogli uczestniczyć po raz drugi w Biegu Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych im. Stanisława Chudyby. W tym roku pogoda wręcz prawie letnia. Zupełnie inny klimat niż w ubiegłym roku, kiedy deszcz przestał padać tylko na czas biegu. Natychmiast po zakończeniu znowu zaczęło padać, a następnego dnia była już prawdziwa zima.

Na starcie w trzech konkurencjach stanęło 212 uczestników z całej Polski. To o 27 osób więcej niż w ubiegłym roku. Niektórzy pokonali kilkaset kilometrów aby uczestniczyć w biegu. Dlatego, aby docenić ten wysiłek, przygotowany został puchar dla zawodnika, który musiał pokonać najdłuższą odległość ze swojego miejsca zamieszkania do Brzeska. Wprowadzony też został zwyczaj aby docenić uczestników, którzy właśnie w Brzesku postanowili rozpocząć swoją przygodę z uczestnictwem w zorganizowanych biegach. Wszyscy zostają powitani gorącymi oklaskami przez bardziej doświadczonych kolegów, a przed dekoracją zwycięzców  otrzymują specjalny certyfikat potwierdzający ten ważny w ich sportowym życiu fakt. W tym roku wydane zostało aż 34 takie certyfikaty dla debiutantów. W dużej części to zasługa zorganizowanych ekip Brzeskiego Towarzystwa Sportowego, czy też harcerzy z gimnazjum w Jadownikach, którzy wystawili 7 osobową reprezentację. Harcerze z gimnazjum w Jadownikach od początku intensywnie włączali się w pomoc przy organizacji biegu. Obecnie postanowili również osobiście brać w nim udział. Trzeba powiedzieć, że z bardzo dobrym skutkiem, ponieważ Karol Kokoszka właśnie z gimnazjum w Jadownikach zajął 2 miejsce w biegu towarzyszącym na 5.250 m.  Liczymy na to, że w kolejnych latach ilość młodych biegaczy będzie systematycznie wzrastać, że przykłady kolegów okażą się pozytywnie zaraźliwe. Bardzo dobry przykład dał sołtys Jadownik pan Jarosław Sorys, który aby zachęcić młodzież do uczestnictwa w biegu, zaproponował pokrycie opłaty startowej ze środków na działalność sportową. Sam również, jako jedyny sołtys i radny z gminy Brzesko, uczestniczył w biegu głównym, własnym przykładem potwierdzając, że o sporcie  nie tylko mówi, ale naprawdę stara się go promować. W biegu uczestniczyła również żona, pani Alicja Sorys, dla której był to debiut w biegu i w związku z tym odebrała swój certyfikat za pierwszy w życiu start. Tym większe uznanie, że zdecydowała się od razu na start w biegu głównym na 11.150 m, którzy przecież do najłatwiejszych nie należał, bo w Okocimiu płaskich dróg nie ma. Szkoda, że w zespole usportowionej rodziny nie znalazł się jeszcze syn państwa Alicji i Jarosława Sergiusz Sorys, którego nikomu mającemu jakiekolwiek rozeznanie o życiu sportowym w gminie Brzesko, przedstawiać nie trzeba. Może w przyszłym roku uda się wystartować w tak znakomicie wzmocnionym składzie. Najmłodszymi uczestnikami biegu byli 8-mio letni Kamil Marecik z Brzeska, dla którego, mimo bardzo młodego wieku nie był to bynajmniej debiut, ponieważ ten nastąpił już kwietniu podczas I Memoriału Katyńskiego „O Szablę oficerską”, gdzie wspólnie z tatą w dobrym stylu pokonał ponad 7 kilometrową trasę biegu towarzyszącego. Wśród dziewczynek, najmłodsza była Joanna Łyżwińska z Kłaja, która biegła wspólnie z tatą. Mama, również Joanna,  maszerowała z kijkami. Jak widać młodzi sportowcy wychowują się w rodzinach, które nie tylko słowami, ale własnym przykładem zachęcają do aktywnego życia.

Bieg poświęcony był pamięci ofiar wypadków drogowych, ale jego głównym przesłaniem jest promowanie zasad bezpiecznego poruszania się po drogach, przez zachęcanie do noszenia elementów odblaskowych, które poprawiają widoczność pieszego, a tym samym bezpieczeństwo. Przedstawiciele głównego  sponsora biegu, wrocławskiej firmy VOTUM  S.A. specjalizującej się w uzyskiwaniu odszkodowań dla poszkodowanym min w wypadkach komunikacyjnych czy w rolnictwie, przywieźli ze sobą alkogogle, dzięki którym można było doświadczyć jak reagują zmysły człowieka po spożyciu alkoholu. Przejście krótkiego slalomu nawet dla tych którzy - jak sami mówili - „mieli praktykę”, nie  było tak całkiem bezproblemowe. Trzeba było uważać gdzie się stawia nogi. Dawało też wyobrażenie, jak niebezpieczny może być człowiek po spożyciu alkoholu zasiadający za kierownicą.  

NZOZ Gnojnik

NZOZ Gnojnik

Pinstripe Design

Pinstripe Design